Wyprawa motocyklowa, zdjęcie młodej pary na tle Tatr

Inspiracje do podróży na maila

Kilka razy w roku wyślemy Ci ciekawe inspiracje do podróży.

 

Twój adres e-mail:
OK, Wysyłaj MI
OK, Wysyłaj MI
Formularz został wysłany - dziękujemy.
Proszę wypełnić wszystkie wymagane pola!

ŁUKASZ GAJEWSKI

AUTOR WPISU:

Gdy przypłynęliśmy do Burgas, z moją nogą było już lepiej. Wszystko wskazywało na to, że będziemy mogli wrócić do Polski motocyklem i nawet wybrać ciekawą drogę powrotną.

Kluczem okazało się nie zakładanie buta motocyklowego. Gdy jechałem w wygodnym ale i niebezpiecznym obuwiu sportowym, wszystko było OK. Gdy tylko zakładałem but motocyklowy, opuchlizna powiększała się a ból dawał o sobie szybko znać. Gdy jechałem w zwykłym bucie wszystko było w porządku a zmienianie biegów nie sprawiało mi bólu.

 

Z promu na plażę. Dzień 23

06.09.2018, 96 km

Gdy wyjechaliśmy z promu, szybko przejechaliśmy Burgas nie oglądając nic po drodze. Chcieliśmy po prostu dojechać nad plażę i zaznać choć jeden dzień prawdziwych wakacji zapominając o tym, że zmarnowaliśmy urlop przez moją nieostrożność.Parking - kamping nad Morzem Czarnym niedaleko Burgas

Na tym parkingu doba kosztowała kilka złotych, ale postanowiliśmy wybrać droższy kamping. Gdy człowiek nie jest jeszcze do końca sprawny, w dupie ma przygody i ceny. Chce po prostu odpocząć w komfortowym miejscu.Bar plażowy nad Morzem Czarnym niedaleko BurgasWidać, że było po sezonie, choć nadal ciepło i przyjemnie. W restauracji po lewej zjedliśmy kolację. Byliśmy jedynymi osobami w tym miejscu poza młodocianymi kelnerkami, które paliły jeden papieros za drugim w środku lokalu.Pamiątkowa fota o zachodzie słońca nad Morzem Czarnym.

Pamiątkowa fota o zachodzie słońca nad Morzem Czarnym.

 

 

 

Dzień na plaży. Dzień 24

07.09.2018, 0 km

Tego dnia po prostu plażowaliśmy.Plaża po sezonie. Morze Czarne. Bułgaria

Uwielbiam takie miejsca po sezonie. Spokojnie, brak tłoku a nadal ciepło. Można w spokoju wypocząć.Szkoda, że w Bułgarii jeszcze jest moda na palenie. Dużo osób pali w knajpach. Na plaży i ulicach pełno jest papierosowych śmieci :(

Szkoda, że w Bułgarii jeszcze jest moda na palenie. Dużo osób pali w knajpach. Na plaży i ulicach pełno jest papierosowych śmieci :(Herbata nalana do połowy kubka

Śniadanie zjedliśmy w jednym beach-barów. Na zdjęciu herbata, którą zamówiłem – podpowiadam – taką mi przynieśli, nie wypiłem nawet łyka ;) Każdy Poznaniak zrobiłby z tego powodu awanturę ;)Nasz motocykl i namiot na kampingu nad Morzem Czarnym, Bułgaria.

Na kampingu poznaliśmy Bułgara, który przez większość życia mieszkał w Polsce. Powiedział nam, że jego rodzina jest właścicielem tego kampingu a on pomaga im przyjmując gości. Mieszkał w zaparkowanym niedaleko starym kamperze.bułgarska specjalność nad Morzem Czarnym - sałatka szopska i rybki caca (цaцa)

Po lewej sałatka szopska a po prawej tutejsza specjalność rybki caca (цaцa). Na prawdę dobre połączenie!

 

 

 

Z plaży w Góry. Dzień 25-26

08-09.09.2018, 348 + 300 km

Po dwóch nocach spędzonych na bułgarskiej plaży, ruszyliśmy w kierunku domu. Wytyczyliśmy dogę przez Bułgarię, Rumunię (trasą transfogarską), Węgry oraz słowackie Tatry. Chcieliśmy zobaczyć jeszcze choć kilka ładnych widoków i przejechać się górskimi serpentynami.Rumuńskie Karpaty od strony południowej. Początek trasy Transfogarskiej.

Rumuńskie Karpaty od strony południowej. Początek trasy Transfogarskiej.Pogoda była ładna ale było dość wietrznie. Zatrzymaliśmy się zrobić fotkę oraz ubrać cieplejsze warstwy.

Pogoda była ładna ale było dość wietrznie. Zatrzymaliśmy się zrobić fotkę oraz ubrać cieplejsze warstwy.Tama na trasie Transfogarskiej - korek, dużo samochodów

Niestety tak się złożyło, że trafiliśmy na weekend i droga była bardzo zatłoczona. W zasadzie na tamie był regularny korek.Tutaj można zobaczyć wspomniany wcześniej wiatr ;)

Tutaj można zobaczyć wspomniany wcześniej wiatr ;)Gdy wjechaliśmy w wyższe góry, słońce znikło a wiatr pozostał.

Gdy wjechaliśmy w wyższe góry, słońce znikło a wiatr pozostał.Część trasy transfogarskiej była w chmurach i mało widzieliśmy.

Część trasy niestety była w chmurach i mało widzieliśmy.

Tej nocy zatrzymaliśmy się na bardzo fajnym kampingu prowadzonym przez starszych Niemców.

 

 

 

Do granicy z Węgrami. Dzień 27

10.09.2018, 272 km

Kolejny dzień spędziliśmy w drodze. Przypominam, że naszą trasę można zobaczyć tutaj.Zatrzymaliśmy się na tym kampingu niedaleko granicy z Węgrami.

Zatrzymaliśmy się na tym kampingu niedaleko granicy z Węgrami.

 

 

 

Przelotowo Przez Węgry w słowackie tatry. Dzień 28

11.09.2018, 456 km

Ten dzień spędziliśmy na węgierskich autostradach.Łukasz i Olga. To nasza jedyna fotka z tego dnia :)

Nie ma to jak fotka przy toalecie ;) To nasza jedyna fotka z tego dnia :)

Zatrzymaliśmy się na słowackim kampingu u podnóża Tatr.

 

 

 

Droga do domu. Dzień 29-30

12-13.09.2018, 399 + 425 km

Budząc się rano i widząc Tatry poczułem się jak w domu. W tym momencie uzmysłowiłem sobie, że udało mi się bezpiecznie przejechać taki kawał drogi, a noga wydaje się być w coraz lepszym stanie.Poranek na kampingu. Piękny widok na Tatry.

Poranek na kampingu. Piękny widok na Tatry.Łukasz i Olga na tle Tatr

Ostatnia fotka tej wyprawy. Potem był tylko szybki przelot przez Polskę. Zawsze jak wracam z tego typu wypraw to dziwię się, jak bardzo niebezpiecznie jeżdżą polscy kierowcy oraz jak dużo jest szyldów reklamowych w przestrzeni miejskiej i przy drogach.

To by było na tyle. Jeśli ktokolwiek, to przeczytał to dziękuję za wytrwałość i życzę bezpiecznych podróży :) LWG

12 września 2018

Droga na pocieszenie. Gruzja 2018

Blog podróżniczy o wyprawach motcyklowych, wycieczkach samochodowych poza utartym szlakiem.
Logo bloga podróżniczego o podróżach motocyklowych
Blog o podróżach, alternatywne trasy motocyklowe i podróże poza utartym szlakiem

INSTAGRAM

 

RU

YOUTUBE

 

Góra o zachodzie słońca. Inspiracje podróży.
Logo bloga podróżniczego Między Kilometrami

Zdjęcia i zapiski z podróży, wypraw motocyklowych, mapy i trasy wycieczek, blog podróżniczy.
Jeżeli chcesz wykorzystać materiały z tej strony
skontaktuj się z nami. Ta strona wykorzystuje pliki cookie.

Między kilometrami logo bloga podróżniczego

INSTAGRAM

INSTAGRAM

Logo WebWave - strony www

YOUTUBE

YOUTUBE